Archiwa tagu: kreda
czołgała się do stołu
Przegoniłem dziś dzieciaki nad Wisłą. W drodze powrotnej tylko spytały „czy możemy się przespać?” i po chwili głowy kiwały się w samochodzie. Zima jak każdy pamięta była długa i dosyć śnieżna, co komplikowało wyjazdy w teren. Wiosna późno przyszła i … Czytaj dalej
Mielnik nad Bugiem
Nie pamięta się zwykle snów. Miałem jednak taki, w którym chodziłem po skamieniałościach. Nie wiedziałem wtedy, że chodziło o kopalnię kredy w Mielniku 😉 Przygotowany na warunki zimowe pojechałem na „zimówkach”. Na szczęście na ulicy Białej jechała przede mną wywrotka, … Czytaj dalej
Jeżu Malusieńki…
Zdarza się co niektórym podśpiewywać w terenie. W najbliższym otoczeniu nie będę nikogo wskazywał palcem (Jarku – pozdrawiam). Z Witkiem wybraliśmy się na jeżowce kredowe w rejon podkrakowski. Kiedyś przy ich poszukiwaniach przyszła mi do głowy melodia znanej kolędy i … Czytaj dalej
Czym skorupka za młodu nasiąknie…
…tym na starość trąci – mam nadzieję. Spędzałem kiedyś kilka dni z ojcem na rybach w Słupi Nadbrzeżnej. Nie brały to kręciłem się po kamiennej opasce na rzece i po wiślanych skarpach. Oprócz częstych małży trafił się wtedy ząb płaszczki … Czytaj dalej