kierunek Moab

I stało się. Wydrukowany bilet w kieszeni. Dziesiąty tetrapod w plecaku i do tego pęki sztucznych paprotek do dioramy dewońskiej schowane w roboczych butach. Ciekawe co zobaczą celnicy w trakcie prześwietlania bagażu.

W czerwcu wysłaliśmy kontenery z aranżacją do muzeum. Podobno jeden zatrzymali w USA bo znaleźli ukrytą paczkę z  białymi kostkami tajemniczej substancji. Naszą modelinę :-)

Ale się szykuje przygoda. Rzeźbiliśmy, kleiliśmy, malowaliśmy wysłaliśmy w kontenerach, a teraz trzeba do nich dolecieć i zabrać się za montaż tych elementów w całość. I to gdzie? Do Moab! Tuż przy wejściu do Arches National Park :-) Nie chce się wierzyć, że modele z Ostrowca pokonały taką trasę. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie ich serwisować i latać coś poprawiać :-)

Ewa jeszcze w grudniu na „spotkaniu o pracę” zeznała, że ma za sobą rzeźbę leżącego worka z piaskiem. Po świętach pokazała mi wyrzeźbioną głowę żaby. A w przyszłym tygodniu mamy w Moab zmontować wielką dioramę przedstawiającą ewolucję kończyn dewońskich tetrapodów. Jest progres, co nie? ;-)

Ogarnia mnie przerażenie i radosne podniecenie – trzymajcie kciuki to damy radę.

A poniżej krótkie fotostory jak powstawało kilka modeli Ewy. Chciałbym Wam pokazać zdjęcia tego WORKA, ale cenzura nie pozwala ;-)

1. Eustenopteron

2. panderichthys

3.neoceratodus

No to co? Żegnamy się i mam nadzieję, że już za chwilę na blogu pierwsze fotki z Moab :-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii fossils replica, paleo model, podróże z geologią. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>