marokański odcień błękitu

O kolorach w Maroku było już *TU*

Dziś na kilka dni po powrocie chciałbym dorzucić kilka zdjęć błękitu.

Nad jeziorem w Imilchil „puszczaliśmy kaczki”. Oczywiście kamienie były nie takie jak trzeba i zwykle kończyło się na 4-5 kaczkach. Przy sprzyjającym wietrze. Przypomniało mi się jak jeszcze w szkole podstawowej poszliśmy nad staw „na Gutwinie” i pewna dziewczyna zaproponowała mi zawody w tej konkurencji. Tak bardzo mi się podobała. Tak bardzo się starałem. Ona rzuciła czternaście. Ja cztery. Potem ona znów kilkanaście. A ja znów cztery… Musiała chyba mieć specjalne kamienie 😉

W górach Maroka też już czuć wiosnę. Śniegi topnieją, muły ciągną pługi po polach, ptaki kręcą się w stadach. Część pewnie wróci do Polski.

Zwykła przyhotelowa łazienka w Merzouga. Proste środki a jaki efekt.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Maroko i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *