Kąpiele borowinowe

…znaleźliśmy fajną dziurę z torfem…

Jak się później okazało większość załóg zabierała się do niej od drugiej strony. I grzęźli – ale można było ich wytargać do przodu. A nami jak szarpnęli do tyłu to na drzewie zostały klosze obu prawych lamp. Niestety ;-(

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bałtowskie Bezdroża i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Kąpiele borowinowe

  1. Mariusz pisze:

    Hej,
    dobrze nam znana miejscóweczka, nasz mały Samurai też tam zażywał kąpieli błotnych.
    Miło było poznać i chwilę razem powalczyć.
    Pozdrawiam w imieniu swoim i Włodka
    do zobaczenia

  2. piknik pisze:

    Mam nadzieję, że spotkamy się w kolejnej edycji. Ze swojej strony dziękuję za pomoc a nie za walkę 😉

  3. Mariusz pisze:

    wszyscy walczyliśmy – nie ze sobą ale z tym błockiem i innymi trudnościami.
    Parę lat bawienia się w ściganie na torze i okazuje się, że to jest jeszcze fajniejsze właśnie ze względu na „współdziałanie”
    pozdrawiam – w sumie patrząc za okno to jesienna edycja powinna być już w ten weekend 🙂

Skomentuj Mariusz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *